Leć na Marsa!

Mam polubiony fanpage Buzz Aldrin – to jeden z amerykańskich astronautów, który lądował owego czasu na księżycu (nieważne w tym momencie, co tam różne teorie o tym mówią). Dzisiaj już jest dziadkiem. Regularnie wyświetlają mi się jego posty, w których ciągle mówi o misji kosmicznej na Marsa. Jeździ tu i tam, i gada o tym.

Teraz znowu wyświetliło mi się coś od niego. Pomyślałem sobie: Fajną robotę robi. Budzi w ludziach marzenia, pragnienie czegoś wielkiego, wydaje się niemożliwego. Nawet jeśli nigdy nie postawią nogi na Marsie, to całkiem możliwe, że nauczą się myśleć kosmicznie. Myśleć kosmicznie, to być człowiekiem, który walczy z mentalną grawitacją, która wciska go w ziemię i nie pozwala się oderwać. Myśleć kosmicznie to mieć fantazję, wyobraźnię i odwagę wybiegania ku czemuś, co jest lata świetlne od nas, co dzisiaj wydaje się nieosiągalne. To ryzyko poszukiwania, kiedy nie wiesz na co napotkasz i czy w ogóle coś napotkasz. To mieć myślenie otwarte, z rozmachem jak galaktyki, z szeroką perspektywą. To myślenie, które ciągle się rozszerza, jak kosmos.

Dlatego kocham kosmos. Kocham patrzeć w niebo nocą. Potrzebuję takich ludzi jak Buzz. To jest to, co Jezuici nazwaliby krótko: Bądź MAGIS.

12573784_10153885703964581_8949734111223601433_n

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *